![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
martka bloguje...2010-02-09 04:13:18282 Dostałam nagłego nocnego napadu paniki przed przyszłością. Są sprawy, które wybudzą mnie jednak z najgłębszego snu skutecznie nie pozwalając zmrużyć oka. I siedzę jak na szpilkach, dokładnie nie wiedząc czemu akurat teraz mi się to zdarza, a nie np. pół roku temu. Nie wiem co stało się z dawnym poczuciem obowiązku, priorytetami, którymi faszerowano mnie od dzieciaka. Momentalnie wszystko wyciszyło się we mnie, a może po prostu ja ogłuchłam dla próśb, które stawia przede mną mój rozum. Zastanawiam się czy błędy można naprawić jeśli się tego bardzo pragnie, czy można liczyć na wsparcie i jakiekolwiek zrozumienie próżniackiego trybu życia, który udało mi się wieść przez kilka(naście) ostatnich miesięcy. To chyba był kryzys myślowy. Kryzys wszystkiego co wewnątrz mnie i poza mną. Odchodzę od zmysłów, bo nie potrafię poradzić sobie z tym, co zrobiłam dla swojej przyszłości... Z pewnością kilka planów pogrzebałam żywcem, zanim jeszcze trafiły do ośrodka realizacji. Kto wie czy w ciągu niecałych trzech miesięcy zdołam cokolwiek zmienić na lepsze. Przede wszystkim czy zdołam zmienić siebie, bo od tego zdecydowanie muszę zacząć... skomentuj (0) 2010-01-22 14:57:33 281
Jedyną rzeczą, na którą tak naprawdę mam teraz ochotę jest wyjść i nigdy nie wrócić.
N I G D Y . skomentuj (2) 2010-01-19 20:25:39 280 M(N)aturalny wieczór m(n)aturalnego człowieka. Choć wcale nie powinno tak być, jestem mega zmęczona. Ale chyba bardziej psychicznie niż fizycznie. Tak jak sobie obiecywałam, staram się utrzymywać dystans między tym co dzieje się w moim życiu. Trochę też między samą sobą. Między myślami. Czasami często (:D) nie wierzę w to, że potrafię czegoś dokonać. W gruncie rzeczy ukształtowało się we mnie jakieś dziwne przeświadczenie, że tuż za zakrętem czeka na mnie coś złego. A ja nie potrafię radzić sobie z problemami, nie umiem stanąć im naprzeciw i ograniczam się do bierności, apatii, pokazuję swojemu otoczeniu białą flagę. Zbyt łatwo mi to przychodzi, dlatego trzeba się zmienić. Przygnębia mnie fakt, że dorosłość zmusza to zmian... Czy nie można przez całe życie bazować na tym samym fundamencie...? M(N)aturalnie idę dalej kontemplować zadania z matmy... co jest dziś? skomentuj (1) 2010-01-16 12:56:37 279
Może mi się to należy za to, że zwątpiłam i przestałam w Ciebie wierzyć.
skomentuj (0) 2010-01-11 18:57:56 278 W zasadzie mój rozum i serce mają ochotę coś napisać, ale palce odmawiają posłuszeństwa. Może chciałam po prostu zapisać to tu, oficjalnie, że jestem szczęśliwa tak trochę bardzo..? skomentuj (0) 2010-01-10 13:22:07 276 No. To pa. skomentuj (0) 2010-01-05 22:09:17 275 Już wiem kiedy ogarnia mnie strach. W momencie niepewności, niewiedzy, a może bardziej świadomości, że nie stanie się tak, jakbym tego chciała. Nie chodzi o to, że jestem pesymistką, że wszystko jak zwykle przekreślam i mówię stanowcze 'nie'. Tym razem stawiam znak zapytania. Ogromny znak, wypełniający całą wolną (sporą) przestrzeń mojego umysłu, pustego rozumku. Mam nadzieję, że ten czas do maja upłynie szybko lecz zostanie należycie spożytkowany... Teraz jakoś znów zaczynam żałować, że nie zmieniłam ponad rok temu szkoły, tylko zostałam tu gdzie jestem, gdzie ludzie nie sprzyjają, budują między sobą barykady, burzą mosty, rujnują fajne znajomości po jakimś tam krótszym lub dłuższym czasie. Szkoda, że w mojej szkole nie ma takich sympatycznych twarzyczek... Drugi raz w życiu totalnie nie mam ochoty przekraczać progu tej szkoły. Chcę do moich przyjaciół. :-( skomentuj (3) 2010-01-03 11:15:16 274 Wierzcie mi lub nie, ale obudziłam się dziś w nocy i spojrzałam na zegarek, na którym widniała godzina 3:33. A większość spraw stała się tej nocy dla mnie na tyle obojętna, abym mogła zakryć się znów kołdrą, przypominającą te lepsze chwile i nie wstawać dziś wcale z łóżka. Nie chce mi się patrzeć w oczy ludziom. Wcale nie chcę na niektórych patrzeć... skomentuj (0) 2009-12-29 21:45:12 273 Za cholerę nie zdam! Aa... żeby się odstresować leżę na jednym misiu, tulę drugiego, piję wodę i oglądam Sweet November. :-( Boję się. Niech już ten dzień będzie za mną. skomentuj (1) 2009-12-27 23:26:48 272 Dziś, dla urozmaicenia życia, zbiorowo zorganizowałyśmy sobie nietypowy festiwal zwracania sałatki warzywnej krojonej przez Leszka. : D Z mojego pokoju zrobiła się przytulna melina. Celebrowanie osiemnastych urodzin od 18:00 do 6:00 nad ranem z przyjaciółkami kończy się dniem spędzonym w objęciach kibla i deklaracją, że jutro na imprezie nie będę piła gorzały ani innych trunków wyskokowych. Rodzice wyjechali zostawiając fantastyczną trójkę samą w domu i o dziwo jeszcze się nie pozabijaliśmy wbrew ich obawom. Dostałam piękne prezenty, najpiękniejsze kwiaty na świecie i przede wszystkim to co jest najbardziej miłe dla mnie - mnóstwo życzeń. :-) Cóż, pozostaje mi jedynie zakończyć ten rok z pozytywnym nastawieniem i nadzieją, że przyszły będzie tylko lepszy, że matura pójdzie nieźle, wakacje staną się tymi niezapomnianymi i ulokuję się w jakimś przytulnym mieszkanku na studia. Miejmy nadzieję nie sama. No, to uczę się dalej testów na prawko, bo nie zdam. : D skomentuj (2) |
|